NewsletterFacebook

Obchody 40. rocznicy powstania KOR

Z okazji 40. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników, zapraszamy wraz ze Stowarzyszeniem Kongres Kobiet na specjalny pokaz do kina Luna we wtorek 20 września o godz. 18:45.

Po pokazie filmów „Halina we wspomnieniach Mariana“ o aktorce i działaczce opozycji Halinie Mikołajskiej i „Historia pewnego życia“ o Alinie Pieńkowskiej-Borusewicz, legendzie Solidarności, późniejszej senatorce w wolnej Polsce, zapraszamy na krótkie spotkanie z działaczkami związanymi z KOR – Joanną Szczęsną i Ludwiką Wujec. Rozmowę o ich działalności, a także o innych kobietach niosących pomoc osobom represjonowanym – działających na rzecz wolnej Polski poprowadzi dziennikarka Renata Kim.


Z okazji 40. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników, zapraszamy wraz ze Stowarzyszeniem Kongres Kobiet na specjalny pokaz do kina Luna we wtorek 20 września o godz. 18:45.

Po pokazie filmów zapraszamy na krótkie spotkanie z działaczkami związanymi z KOR – Joanną Szczęsną i Ludwiką Wujec. Rozmowę o ich działalności, a także o innych kobietach niosących pomoc osobom represjonowanym – działających na rzecz wolnej Polski poprowadzi dziennikarka Renata Kim.

 

Poniżej informacje o filmach:  

"Halina we wspomnieniach Mariana Brandysa" (1993, reż. Ludwik Perski)
Poznał ją u Broszkiewiczów w Warszawie, a właściwie - w jakiś czas potem - w Zakopanem, i to bardziej z jej niż z własnej inicjatywy. Od opisu tego spotkania Marian Brandys zaczyna opowieść ozmarłej w 1989 r. żonie - wielce utalentowanej aktorce i znanej działaczce opozycji, Halinie Mikołajskiej. Jest to zarazem opowieść o jej rodzinie, środowisku, wspólnych przyjaciołach, sąsiadach, a także o sobie: nie znającym się na teatrze pisarzu, związanym z kobietą, której teatr był pasją. Wspomnienia Brandysa uzupełniają fragmenty zarejestrowanych na taśmie spektakli z udziałem Mikołajskiej oraz jej występów w salach przykościelnych, kiedy w latach 80. zdecydowała się jednak teatr opuścić. Ta wartka, pełna ciepła, zadumy, humoru i ironii opowieść jest ostatnim filmem znango dokumentalisty Ludwika Perskiego.

"Historia pewnego życia" (2003, reż. Andrzej Titkow)
To było jedno z pierwszych konspiracyjnych spotkań z udziałem Aliny. Młoda, szczupła kobieta o wyglądzie licealistki przybyła na tajne w zamyśle, choć z pewnością obserwowane przez bezpiekę zebranie opozycji w czerwonej sukience i tej samej barwy szpilkach. Co ty robisz, dziewczyno! - westchnął w duchu Bogdan Borusewicz. Przecież widać cię w tym ubraniu z dwóch kilometrów! Bohaterka filmu szybko nadrabiała brak doświadczenia w trudnym i niebezpiecznym żywocie konspiratora. Niedostatek rutyny rekompensowała innymi, budzącymi podziw nawet u weteranów opozycji cechami charakteru. Drobna, wręcz krucha z pozoru pielęgniarka ze stoczniowej przychodni zdrowia imponowała zdolnościami przywódczymi, rzadko spotykaną w jej wieku dojrzałością oraz odwagą. Okazywaną w osobistych kontaktach dziewczęcą nieśmiałość łączyła z okazywaną w publicznych, ekstremalnych sytuacjach twardością, wręcz zaciętością. To ona stanęła naprzeciw wychodzącemu z gdańskiej stoczni tłumowi mężczyzn i krzycząc im w twarze zmusiła stoczniowców do powrotu i kontynuacji strajku. Niebywały hart ducha i determinację demonstrowała też podczas dramatycznych wydarzeń stanu wojennego, internowania w obozie w Gołdapii, podziemnej działalności w latach następnych. A przecież musiała zajmować się także synem, odpierać gorzkie zarzuty rodziców sprzeciwiających się konspiracyjnym zainteresowaniom córki, a następnie łączyć obowiązki opozycyjnej działaczki z rolą żony i matki w małżeństwie z tropionym przez władze Bogdanem Borusewiczem. Alinę Pieńkowską-Borusewicz, legendę Solidarności, późniejszą senator w wolnej już Polsce, wspominają najbliżsi - rodzice, dzieci, mąż, przyjaciółki z ośrodka zdrowia Stoczni Gdańskiej, a także znakomitości życia publicznego, między innymi Lech Wałęsa, Bogdan Lis, Tadeusz Mazowiecki, Zbigniew Bujak, Ludwik Wujec, Jan Nowak-Jeziorański, Jacek Taylor. Z ich wypowiedzi przed kamerą Andrzeja Titkowa wyłania się fascynujący wizerunek niezłomnej bojowniczki, polityka, a także kobiety z krwi i kości, kochającej żony i troskliwej matki, która choć obciążona ponad miarę obowiązkami, mając niewiele czasu dla bliskich, starała się poświęcać im każdą wolną chwilę. Marzyła, że potrafi zrekompensować im owe niezawinione zaniedbania w przyszłości, że po przejściu na polityczną emeryturę zajmie się domem, ogrodem, dziećmi. Nie zdążyła. Przegrała najtrudniejszą, jedyną w życiu przegraną walkę - z rakiem.