NewsletterFacebook

Rumunia – przez Maramuresz i Bukowinę do Transylwanii

Wśród większości Polaków pokutuje opinia, że Rumunia to kraj biedny, brudny, z zapyziałymi miastami, dziurawymi drogami i żebrzącymi Romami. Będąc tam mieliśmy bardzo szybko przekonać się, że to utrwalone stereotypy mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Podczas naszej podróży przez Rumunię zobaczymy pięknie odrestaurowane starówki kilkusetletnich miast oraz średniowieczne warowne kościoły w Transylwanii. W Maramureszu zachwycimy się wioskami, które tętnią życiem niczym żywe skanseny, a na Bukowinie będziemy podziwiać bajecznie malowane monastyry. Powędrujemy przez malownicze pasma górskie Karpat. Przekonamy się, że to kraj wielu narodowości, które przeplatają się ze sobą na każdym kroku, tworząc niepowtarzalną mozaikę kulturową.

Anna i Marcin Szymczakowie – z wykształcenia geografowie, z zamiłowania fotografowie. Ich przygoda podróżnicza zaczęła się już w czasach studenckich, kiedy zorganizowali wspólnie kilka trekkingowych wypraw w Andy, Ałtaj, Tien Szan, góry Elburs czy Alpy Japońskie, Himalaje i Pamir. Wtedy też zmierzyli się z Jedwabnym Szlakiem w zachodnich Chinach, Uzbekistanie i Iranie. Dotarli na „Dach Świata” i pod świętą górę Kailasz dość nietypowo, z Kaszgaru. Smakowali zieloną herbatę pod Fuji, a także przemierzali amazońską dżunglę. Od pięciu lat nie wyobrażają sobie innego poznawania świata, jak we trójkę – z córką Igą. Razem zwiedzają świat od Nowej Zelandii przez Japonię, Chiny, Oman, Armenię, Gruzję, Europę po Maroko. Na wyjazdy zawsze zabierają aparat fotograficzny, a plon „bezkrwawych łowów” można zobaczyć w trzech autorskich albumach po Japonii, Boliwii i Tybecie.