NewsletterFacebook

JachtFilm Blok 1

Opisy filmów Blok 1

 

 

W kilwaterze szkunera ZACA
USA / 1978-2005 / 51 minut

Nazywam się ZACA. Kiedyś byłam najpiękniejszym szkunerem świata. Kochał mnie każdy, kto mnie dotknął. Jestem córką Bluenose, najszybszego szkunera rybackiego w historii. Powstałam z myślą o przygodach, a pierwsze 30 lat życia spędziłam na zwiedzaniu zakątków świata jako statek badawczy Templetona Crockera. Służyłam w marynarce wojennej USA podczas II wojny światowej. Byłam także prywatnym jachtem legendy filmów przygodowych – Errola Flynna. 

Przez następne 30 lat byłam podziwiana, zostałam ukradziona, ogołocona, porzucona, a teraz coraz głębiej zapadam się w muł w porcie na południu Francji. Bez nadziei na ratunek. Chciałabym cofnąć się w czasie, choćby tylko po to, by opowiedzieć Wam moją historię.

Historia jednego z najpiękniejszych jachtów zbudowanego na początku lat 30-tych dla jednego z amerykańskich milionerów.

 

 

Jerzy i Jerzy na jeziorach
Polska / 2018 / 30 minut


Film Piotra Małeckiego ogląda się jak padający deszcz na spokojną taflę mazurskiego jeziora. Niby nuda, niby nic się nie dzieje, ale przecież nie można oderwać oczu. „Jerzy i Jerzy na Jeziorach” ma to, co najlepsze przykłady slow cinema. Jego nicniedzianiesię śledzi się w wielkim napięciu, ze strachem przed zmąceniem tego błogiego letargu nieoczekiwanym zwrotem akcji czy kompletnie niepotrzebnym emocjonalnym fajerwerkiem.

I na szczęście nic takiego nie następuje. A my możemy rozkoszować się podglądaniem dwóch staruszków, którzy wbrew chorobom i upływowi czasu wciąż kultywują swoją pasję – jachty. „Jerzy i Jerzy na Jeziorach” to nietypowe buddy movies – nieśpieszna, dokumentalna obserwacja kilku letnich dni z życia dwójki starych przyjaciół, którym czas upłyną na zwijaniu i rozwijania żagli, układaniu pasjansa, paleniu ognisk i wynoszeniu śmieci. Naprawdę, poza tymi czynnościami, niby nieistotnymi, a przecież w czasie wakacji urastającymi do rangi kluczowych, nie dzieje się w filmie nic więcej. Ale dzięki temu możemy je docenić, poczuć ich wartość i zatęsknić za nieśpiesznym rejsem małą łajbą po mazurskich jeziorach.

Momentami można byłoby uznać to wszystko za jakąś złośliwą formę filmowego żartu, ale twórcy zachowują powagę do samego końca, oferując wyjątkowe w tych pośpiesznych czasach doświadczenie kompletnego spowolnienia i medytacji nad leniwie płynącym czasem. Świat wygląda zupełnie inaczej, gdy przez dłuższą chwilę istnieje tylko padający deszcz na spokojną taflę mazurskiego jeziora.

Autorem opisu filmu jest Michał Piepiórka, prowadzący blog  http://blizejekranu.pl/ .

 

Gorycz zwycięstwa
Polska / 1981 / 43 minuty


Kazimierz „Kuba” Jaworski, wybitny polski żeglarz regatowy i konstruktor jachtowy. Współprojektant legendarnego jachtu Polonez, i konstruktor jachtu Spaniel, na którym w 1976 roku w regatach OSTAR zajmuje w klasyfikacji generalnej 4 miejsce. Wyprzedza go m.in. Eric Tabarly na swoim Pen Duicku IV. Uniesiony sukcesem Spaniela, przygotowuje się do kolejnych wielkich regat.

W prezentowanym filmie „Kuba” opowiada o tym jak nie doszło do jego udziału w regatach na jachcie „Spaniel 2”, który, po drugich regatach OSTAR’80, ogromnym wysiłkiem sprowadził do kraju.

Opowieść kapitana o „gorzkim zwycięstwie” ilustruje film dokumentalny zrealizowany w trakcie atlantyckiej żeglugi. Jacht na oceanie, codzienne zajęcia kapitana i załogi – stwierdzenie uszkodzenia masztu i próba naprawy na pełnym morzu. Dalszy rejs z uszkodzonym masztem, wejście do portu na Azorach, praca przy prowizorycznym remoncie.

Po projekcji potkanie z jego bohaterami i opowieść o tym czego reżyser z różnych powodów nie mógł pokazać w filmie.