NewsletterFacebook

Kazachstan i Kirgistan: mali podróżnicy w krainie gór i stepów

Kiedyś podróżowaliśmy we dwoje. A potem po kolei dołączali do naszego zespołu nasi mali podróżnicy: jeden, dwóch, a dzisiaj już trzech chłopców. Podróżujemy razem, bo wierzymy, że wspólna eksploracja świata to najpiękniejszy rodzinny czas jaki możemy sobie podarować. Wybieramy miejsca ciekawe przyrodniczo, obserwujemy ptaki, wędrujemy po górach i po naszych ulubionych otwartych przestrzeniach równin, stepów, pustyń. W czasie ponad trzytygodniowej podróży po Azji Środkowej przemierzyliśmy bezkresne, hipnotyzujące stepy Kazachstanu, odwiedziliśmy kolorowe góry Aktau oraz Śpiewającą Wydmę, powędrowaliśmy malowniczym Kanionem Szaryńskim, dotarliśmy do pięknych, śródgórskich jezior u stóp Tien-szanu, odpoczęliśmy od trudów podróży nad otoczonym górami, wielkim jeziorem Issyk-Kul. Zajrzeliśmy także do bajecznie wyrzeźbionego Kanionu Skazka oraz ku radości dzieci wykąpaliśmy się kilkukrotnie w gorących źródłach. O wschodzie słońca wędrowaliśmy we dwoje do górskiego jeziora Kol Tor. Spotkaliśmy wspaniałych ludzi, rozmawialiśmy po rosyjsku, przeżyliśmy mnóstwo przygód…
Nasze wyprawy to nie tylko poznawanie nowych miejsc, to również mierzenie się z wyzwaniami, jakie stawia przed nami podróż z dziećmi, a szczególnie z niepełnosprawnym Mikołajkiem. To przekraczanie granic państw, ale także poznawanie przeróżnych granic w podróżach z małymi dziećmi – granic tego, co bezpieczne i dostępne, granic zmęczenia, czy granic rozsądku.

 

Beata i Witek Muchowscy – Beata z aparatem w ręku podróżuje odkąd pamięta. Z wykształcenia geograf, swoją fotograficzną pasję kilka lat temu przemieniła w sposób na życie i obecnie jest fotografem portretowym. Miłość do ludzi, podróży i aktywnego życia stara się dziś przekazywać swoim dzieciom. Witek ukończył fizykę teoretyczną; jest przewodnikiem i zawodowym kierowcą. Od lat pasjonuje się ptakami. Zawodowo organizuje i prowadzi przyrodnicze wyprawy do wielu zakątków świata m.in. do Nowej Zelandii, Kanady, Omanu, Gruzji oraz na północne krańce Europy. W swoją pierwszą wspólną, przedślubną podróż wyruszyli na pół roku do Nowej Zelandii i na Wyspy Cooka. W czasie rodzinnych wypraw eksplorowali Oman, Zachodnie Bałkany, Gruzję, Szkocję, Kanadę oraz Australię. Dziś podróżują z trójką dzieci – 8-letnim Frankiem, 5-letnim Maksem i małym Mikołajkiem, który urodził się z poważnym zespołem genetycznym Cri du Chat. Niepełnosprawność synka stawia przed nimi wiele dodatkowych wyzwań, zarówno w codziennym życiu, jak i w podróżach. Jednak ta nowa rodzinna sytuacja nie zmieniła ich wiary w marzenia i siłę pozytywnego myślenia, dlatego w dalszym ciągu idą za głosem swojego serca. Filozofią życia oraz wyzwaniami niepełnosprawności dziecka dzielą się na swoim rodzinnym blogu rodzinamikolajka.pl.